Archiwum 15 sierpnia 2005


sie 15 2005 Kolejny dzien ciszy .....
Komentarze: 1

Dzis za oknem swieci slonce, to i mnie jakos lepiej. Moze pojed na rower ? cokolwiek, czyms sie zajme.

Czemu wciaz milczysz... nie bede dzis analizowal co sobie myslisz ani co tam se kombinujesz. To strasznie dolujace.

Widac poprostu masz w wekend dosc zajec bym ci byl do czegos potrzebny :)

Dzis jest mi znacznie lepiej. W zaszdzie zawsze jest tak ze kilka dni ciszy mnie uspokaja.  Z dnia na dzien wszystko wraca do normy. po tygodniu juz zaczynam normalnie pracowac, zaczynam spotykac sie z ludzmi, zaczynam jakos funkcjonowac. Nie zarezerwowalem biletu, nie chce sam leciec do Paryza. Mam gdzies kolejna traumatyczna podroz. Juz dosc sie sam nazwiedzalem. eee niewazne...

ciekawe co tam dzis porabiasz?

Ja wstalem rano. wypilem kawe i zaczalem troche pracowac. dostalem dwa smsy ktore wprowadzily mnie w stan niepokoju :) zawsze jak pika telefon to szybko lapie i sprawdzam czy to nie ty :) jednak to nie ty... wiec smutek :(

Ja nie bede dzwonil, nie bede pisal. I tak czuje sie jak zalosny natret...

Moze pomimo ze obiecalas nie czytac, przeczytalas pozegnalnego maila i tak cie scielo ze obrazilas sie nie na zarty ??

hehe.. no trudno... wiesz co tyle pozegnalnych maili i smsow juz dostalem od ciebie ze ten jeden odemnie naprawde specjalnie nie zmieni statystyki.

Jednak znam ciebie, wiem jaka masz sklonnosc do radykalizmu jezeli chodzi o burzenie :( wiem ze nic nie przychodzi ci tak latwo jak kreslenie i ucieczka :( wiec ten scenariusz wydaje sie byc bardzo prawdopodobny.

Nie lubie tej twojej cechy, bardzo jej nie lubie... No ale coz, trza nauczyc sie z tym zyc.

Ok nie bede sam wymyslal historii. Pisalem wczoraj ze nie ma nic gorszego jak pozostawic czlowieka sam na sam z jego myslami w niepokoju. Wiec nie bede nic analizowal i wymyslal historii. Uznam poprostu ze mam zbyt malo danych do analizy :)

Dobra koncze ten monolog i zabieram sie za prace. To jedno chociaz ostatnio przynosi mi wymierne efekty.

Pisze se tego bloga sam nie wiem po co. Czy zeby se poprawic nastroj? a moze jako materjal na analize mojego psyche dla psychoanalityka jak bede mial mysli samobojcze :)

eee nie wazne, jadnak troche mi to pomaga.

KOCHAM CIE MALA

serio, serio... bardzo, bardzo

czyli bardzo serio do kwadratu :)

milego dnia aniolku

 

 

dlaagusi : :